Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) zaskakują świat nie tylko imponującymi drapaczami chmur i luksusowymi wyspami, ale także ambitnymi planami na rzecz zrównoważonego rozwoju. Kto by pomyślał, że kraj zbudowany na ropie naftowej stanie się liderem w dziedzinie ekologicznych innowacji?
Łapiąc promienie słońca
W poprzednim artykule wskazywałem na ambitne plany ZEA w zakresie transformacji energetycznej. Jej głównym filarem ma być zwiększenie udziału czystych źródeł energii w krajowym miksie energetycznym, gdyż zgodnie ze Strategią Energetyczną ZEA 2050 udział ten ma wynosić 44%. Nie sposób więc pisać o planowanych inwestycjach ZEA z pominięciem inwestycji w sektorze energetycznym.
Park fotowoltaiczny Mohammed bin Rashid Al Maktoum (od imienia wiceprezydenta oraz premiera ZEA) jest jedną ze spektakularnych inwestycji tego kraju. Obiekt ten znajduje się w Saih Al Dahal, około 50 km na południe od Dubaju i jest to największy na świecie, zlokalizowany w jednym miejscu, park fotowoltaiczny, który do 2030 r. osiągnie moc produkcyjną ponad 5000 MW. Całkowita wartość inwestycji to 50 miliardów dirhamów ZEA (około 13,5 miliarda dolarów amerykańskich). Park ten ma redukować ponad 6,5 miliona ton emisji dwutlenku węgla rocznie. [1] Liczby te robią wrażenie prawda? Miejsce to jest również siedzibą jednego z największych ośrodków badawczo-rozwojowych w regionie.
Trzeba podkreślić, że nie tylko liczby imponują, ale również innowacyjne technologie, które wpływają na wyjątkowość tego obiektu. Podczas budowy zastosowano m.in. panele fotowoltaiczne o wysokiej wydajności oraz technologię skoncentrowanej energii słonecznej (ang. CSP – Concentrated Solar Power), co umożliwia magazynowanie energii i produkcję elektryczności nawet po zachodzie słońca. [2]
Park rozpoczął swoje działanie w październiku 2013 r. Aktualnie budowa znajduje się w fazie VI, której moc ma wynieść 1800 MW, a jej uruchomienie ma nastąpić etapowo w latach 2024 – 2026. Faza VI osiągnęła najniższy LCOE [3] na poziomie 1,6215 centa amerykańskiego za kilowatogodzinę. [4]
Słońca pod dostatkiem, a co z wodą?
W ZEA słońca nie brakuje, jednakże kraj ten zagrożony jest brakiem dostępu do wody pitnej. W związku z powyższym ZEA opracowały szereg programów, które mają zapobiegać ryzyku braku dostaw tego cennego zasobu. The UAE Water Security Strategy 2036 to dokument, którego celem jest zapewnienie stabilnych dostaw wody zarówno w warunkach normalnych jak i stanach wyjątkowych. Cel ten ma zostać osiągnięty poprzez m.in. następujące działania:
redukcja całkowitego zapotrzebowania na wodę o 21%,
zwiększenie wskaźnika produktywności wody – jest to wskaźnik wg. którego każdy kraj wykorzystuje swoje zasoby wodne [5],
zmniejszenie indeksu niedoboru wody – wskaźnik ten mierzy nadmierną eksploatację zasobów wodnych, gdy zapotrzebowanie na wodę jest większe niż jej dostępność,
zwiększenie ponownego wykorzystania oczyszczonej wody do 95%,
zwiększenie krajowych magazynów wody do osiągnięcia zdolności magazynowej do dwóch dni,
zmniejszenie przeciętnego zużycia wody na osobę o połowę.
Istotnym elementem zaopatrywania ZEA w wodę pitną są zakłady odsalania wody morskiej. Obecnie 42% wody pitnej w ZEA pochodzi z około 70 głównych zakładów odsalania wody morskiej, co stanowi około 14% światowej produkcji odsolonej wody. ZEA stosują cieplne odsalanie wody jako dominującą technologię produkcji wody pitnej. Jednym z większych obiektów, który jest zarówno elektrownią, jak i zakładem odsalania wody jest stacja Jebel Ali zlokalizowana w Dubaju. Jest największym tego typu obiektem w ZEA. Posiada 6 turbin gazowych zdolnych produkować 2060 MW energii oraz 140 MIGD [6] wody. [7]
Puk, puk, czy to woda?
ZEA planują zbudować drugi największy na świecie zakład odsalania wody za pomocą procesu odwróconej osmozy (notabene owe filtry domowe zyskują i w Polsce na popularności), a jednocześnie największy zasilany energią słoneczną. Zakład Hassyan, bo o nim mowa, ma zostać uruchomiony w 2026 r., a pełną zdolność operacyjną osiągnie w 2027 r. Zakład ten będzie pracować z mocą 818 000 m3/dzień i zapewniać bezpieczną wodę pitną dla 2 milionów osób. Warto podkreślić, że nacisk położony przez ZEA na rozwój czystych źródeł energii wynika m.in. z zapotrzebowania na produkcję wody pitnej w ZEA, których naturalne źródła są niewystarczające dla zaspokojenia potrzeb kraju. Wyraźnie widać więc, że programy i strategie ustanowione przez ZEA przecinają się i współdziałają dla potrzeb transformacji kraju i zaspokajania jego potrzeb. [8]
Rowerem w Dubaju
Kto był w Dubaju w gorących miesiącach (czyli od około maja do października) ten wie, że rowerem raczej ciężko jeździć podczas temperatur sięgających 50oC, nie wspominając już o braku odpowiedniej infrastruktury. Jednak wciąż miasto to dąży do stania się najbardziej przyjaznym dla rowerzystów miastem na świecie do 2040 roku w ramach projektu Dubai Cycle City 2040. [9] Inwestycja The Loop, bo o niej mowa, to pomysł utworzenia 93 kilometrowej konstrukcji zawieszonej nad ziemią, która ma schładzać gorące od emocji (i nie tylko) powietrze. Równie ciekawy pomysł kryje się za koncepcją „miasta 20 minutowego”. Rządzący chcą, aby mieszkańcy byli w stanie załatwić w zasięgu 20-minutowego spaceru bądź przejażdżki rowerem wszystkie swoje najważniejsze sprawy, bez konieczności korzystania z samochodu. A jeśli już o samochodach mowa to władze Dubaju zatwierdziły plan wprowadzenia bezemisyjnego transportu publicznego do 2050 roku, obejmujący elektryczne i wodorowe taksówki, autobusy oraz transport szkolny. Inicjatywa ta ma na celu redukcję emisji i poprawę jakości powietrza w mieście. [10] Brzmi futurystycznie, prawda?
Warzywniak na pustyni
W Dubaju większość żywności jest transportowana z innych części świata, co bywa zarówno problematyczne jak i kosztowne. Kolejną zatem innowacją w tym sektorze są pionowe farmy, które mają produkować do 1000 ton świeżych warzyw rocznie na powierzchni blisko 31 000 m². Takie rozwiązania zmniejszają zużycie wody i eliminują potrzebę transportu żywności na duże odległości, przyczyniając się do zrównoważonego rozwoju miasta. [11] Wzmacnianie swojego bezpieczeństwa żywnościowego to zdecydowanie jedna ze strategicznych dróg ZEA.
Szczególnie jeśli wspomnimy o nanotechnologii, która pustynię może zamienić w żyzną farmę. [12] Brzmi jak science fiction? W ZEA to już rzeczywistość. Dzięki zaawansowanym technologiom, piaski pustyni zamieniają się w urodzajne pola, co może zrewolucjonizować rolnictwo w regionach o ograniczonych zasobach wodnych. Norweska firma agrotechniczna opracowała płynną naturalną glinę (LNC), która wzbogaca piaszczystą glebę, nadając jej właściwości absorpcyjne zwykłej czarnej gleby i działa jak gąbka. Rewolucyjne rozwiązanie poprawia zdolność gleby do zatrzymywania wody i składników odżywczych, zmniejszając potrzebę nawadniania nawet o 50% i umożliwiając uprawę roślin pod palącym słońcem. Firma podpisała już umowy partnerskie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Arabii Saudyjskiej w celu produkcji i dystrybucji swojej technologii LNC. Być może jeszcze w tym roku rezultaty tej współpracy będą tak owocne, iż temat ten stanie się przedmiotem kolejnego artykułu. Can’t wait!
Gdy marzenie staje się rzeczywistością
Równie ciekawą inicjatywą jest stworzenie miasta przyszłości: Sharjah Sustainable City. [13] To pierwszy w pełni zrównoważony projekt mieszkaniowy w emiracie Sharjah. Miasto wykorzystuje energię odnawialną, recyklinguje 100% ścieków do nawadniania i produkuje ekologiczne warzywa i owoce. Mimo, że projekt znajduje się wciąż w fazie realizacji, to sprzedaż nieruchomości już ruszyła i cieszy się niebywałym zainteresowaniem. Odzwierciedla to wysoki popyt na przyjazne dla środowiska i energooszczędne przestrzenie mieszkalne.
Zjednoczone Emiraty Arabskie pokazują, że przyszłość można budować w ekspresowym tempie – dosłownie i w przenośni. Odsalają wodę, zbierają energię słońca, a jednocześnie pędzą na rowerach w stronę ekologicznej modernizacji. Może i zaczynali na pustyni, ale patrząc na ich innowacje, można śmiało powiedzieć, że piasek zamienili w złoto – i to takie, które świeci zrównoważoną energią.
Rozwój niejedno ma imię – planowane inwestycje w ZEA
Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) zaskakują świat nie tylko imponującymi drapaczami chmur i luksusowymi wyspami, ale także ambitnymi planami na rzecz zrównoważonego rozwoju. Kto by pomyślał, że kraj zbudowany na ropie naftowej stanie się liderem w dziedzinie ekologicznych innowacji?
Łapiąc promienie słońca
W poprzednim artykule wskazywałem na ambitne plany ZEA w zakresie transformacji energetycznej. Jej głównym filarem ma być zwiększenie udziału czystych źródeł energii w krajowym miksie energetycznym, gdyż zgodnie ze Strategią Energetyczną ZEA 2050 udział ten ma wynosić 44%. Nie sposób więc pisać o planowanych inwestycjach ZEA z pominięciem inwestycji w sektorze energetycznym.
Park fotowoltaiczny Mohammed bin Rashid Al Maktoum (od imienia wiceprezydenta oraz premiera ZEA) jest jedną ze spektakularnych inwestycji tego kraju. Obiekt ten znajduje się w Saih Al Dahal, około 50 km na południe od Dubaju i jest to największy na świecie, zlokalizowany w jednym miejscu, park fotowoltaiczny, który do 2030 r. osiągnie moc produkcyjną ponad 5000 MW. Całkowita wartość inwestycji to 50 miliardów dirhamów ZEA (około 13,5 miliarda dolarów amerykańskich). Park ten ma redukować ponad 6,5 miliona ton emisji dwutlenku węgla rocznie. [1] Liczby te robią wrażenie prawda? Miejsce to jest również siedzibą jednego z największych ośrodków badawczo-rozwojowych w regionie.
Trzeba podkreślić, że nie tylko liczby imponują, ale również innowacyjne technologie, które wpływają na wyjątkowość tego obiektu. Podczas budowy zastosowano m.in. panele fotowoltaiczne o wysokiej wydajności oraz technologię skoncentrowanej energii słonecznej (ang. CSP – Concentrated Solar Power), co umożliwia magazynowanie energii i produkcję elektryczności nawet po zachodzie słońca. [2]
Park rozpoczął swoje działanie w październiku 2013 r. Aktualnie budowa znajduje się w fazie VI, której moc ma wynieść 1800 MW, a jej uruchomienie ma nastąpić etapowo w latach 2024 – 2026. Faza VI osiągnęła najniższy LCOE [3] na poziomie 1,6215 centa amerykańskiego za kilowatogodzinę. [4]
Słońca pod dostatkiem, a co z wodą?
W ZEA słońca nie brakuje, jednakże kraj ten zagrożony jest brakiem dostępu do wody pitnej. W związku z powyższym ZEA opracowały szereg programów, które mają zapobiegać ryzyku braku dostaw tego cennego zasobu. The UAE Water Security Strategy 2036 to dokument, którego celem jest zapewnienie stabilnych dostaw wody zarówno w warunkach normalnych jak i stanach wyjątkowych. Cel ten ma zostać osiągnięty poprzez m.in. następujące działania:
Istotnym elementem zaopatrywania ZEA w wodę pitną są zakłady odsalania wody morskiej. Obecnie 42% wody pitnej w ZEA pochodzi z około 70 głównych zakładów odsalania wody morskiej, co stanowi około 14% światowej produkcji odsolonej wody. ZEA stosują cieplne odsalanie wody jako dominującą technologię produkcji wody pitnej. Jednym z większych obiektów, który jest zarówno elektrownią, jak i zakładem odsalania wody jest stacja Jebel Ali zlokalizowana w Dubaju. Jest największym tego typu obiektem w ZEA. Posiada 6 turbin gazowych zdolnych produkować 2060 MW energii oraz 140 MIGD [6] wody. [7]
Puk, puk, czy to woda?
ZEA planują zbudować drugi największy na świecie zakład odsalania wody za pomocą procesu odwróconej osmozy (notabene owe filtry domowe zyskują i w Polsce na popularności), a jednocześnie największy zasilany energią słoneczną. Zakład Hassyan, bo o nim mowa, ma zostać uruchomiony w 2026 r., a pełną zdolność operacyjną osiągnie w 2027 r. Zakład ten będzie pracować z mocą 818 000 m3/dzień i zapewniać bezpieczną wodę pitną dla 2 milionów osób. Warto podkreślić, że nacisk położony przez ZEA na rozwój czystych źródeł energii wynika m.in. z zapotrzebowania na produkcję wody pitnej w ZEA, których naturalne źródła są niewystarczające dla zaspokojenia potrzeb kraju. Wyraźnie widać więc, że programy i strategie ustanowione przez ZEA przecinają się i współdziałają dla potrzeb transformacji kraju i zaspokajania jego potrzeb. [8]
Rowerem w Dubaju
Kto był w Dubaju w gorących miesiącach (czyli od około maja do października) ten wie, że rowerem raczej ciężko jeździć podczas temperatur sięgających 50oC, nie wspominając już o braku odpowiedniej infrastruktury. Jednak wciąż miasto to dąży do stania się najbardziej przyjaznym dla rowerzystów miastem na świecie do 2040 roku w ramach projektu Dubai Cycle City 2040. [9] Inwestycja The Loop, bo o niej mowa, to pomysł utworzenia 93 kilometrowej konstrukcji zawieszonej nad ziemią, która ma schładzać gorące od emocji (i nie tylko) powietrze. Równie ciekawy pomysł kryje się za koncepcją „miasta 20 minutowego”. Rządzący chcą, aby mieszkańcy byli w stanie załatwić w zasięgu 20-minutowego spaceru bądź przejażdżki rowerem wszystkie swoje najważniejsze sprawy, bez konieczności korzystania z samochodu. A jeśli już o samochodach mowa to władze Dubaju zatwierdziły plan wprowadzenia bezemisyjnego transportu publicznego do 2050 roku, obejmujący elektryczne i wodorowe taksówki, autobusy oraz transport szkolny. Inicjatywa ta ma na celu redukcję emisji i poprawę jakości powietrza w mieście. [10] Brzmi futurystycznie, prawda?
Warzywniak na pustyni
W Dubaju większość żywności jest transportowana z innych części świata, co bywa zarówno problematyczne jak i kosztowne. Kolejną zatem innowacją w tym sektorze są pionowe farmy, które mają produkować do 1000 ton świeżych warzyw rocznie na powierzchni blisko 31 000 m². Takie rozwiązania zmniejszają zużycie wody i eliminują potrzebę transportu żywności na duże odległości, przyczyniając się do zrównoważonego rozwoju miasta. [11] Wzmacnianie swojego bezpieczeństwa żywnościowego to zdecydowanie jedna ze strategicznych dróg ZEA.
Szczególnie jeśli wspomnimy o nanotechnologii, która pustynię może zamienić w żyzną farmę. [12] Brzmi jak science fiction? W ZEA to już rzeczywistość. Dzięki zaawansowanym technologiom, piaski pustyni zamieniają się w urodzajne pola, co może zrewolucjonizować rolnictwo w regionach o ograniczonych zasobach wodnych. Norweska firma agrotechniczna opracowała płynną naturalną glinę (LNC), która wzbogaca piaszczystą glebę, nadając jej właściwości absorpcyjne zwykłej czarnej gleby i działa jak gąbka. Rewolucyjne rozwiązanie poprawia zdolność gleby do zatrzymywania wody i składników odżywczych, zmniejszając potrzebę nawadniania nawet o 50% i umożliwiając uprawę roślin pod palącym słońcem. Firma podpisała już umowy partnerskie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Arabii Saudyjskiej w celu produkcji i dystrybucji swojej technologii LNC. Być może jeszcze w tym roku rezultaty tej współpracy będą tak owocne, iż temat ten stanie się przedmiotem kolejnego artykułu. Can’t wait!
Gdy marzenie staje się rzeczywistością
Równie ciekawą inicjatywą jest stworzenie miasta przyszłości: Sharjah Sustainable City. [13] To pierwszy w pełni zrównoważony projekt mieszkaniowy w emiracie Sharjah. Miasto wykorzystuje energię odnawialną, recyklinguje 100% ścieków do nawadniania i produkuje ekologiczne warzywa i owoce. Mimo, że projekt znajduje się wciąż w fazie realizacji, to sprzedaż nieruchomości już ruszyła i cieszy się niebywałym zainteresowaniem. Odzwierciedla to wysoki popyt na przyjazne dla środowiska i energooszczędne przestrzenie mieszkalne.
Zjednoczone Emiraty Arabskie pokazują, że przyszłość można budować w ekspresowym tempie – dosłownie i w przenośni. Odsalają wodę, zbierają energię słońca, a jednocześnie pędzą na rowerach w stronę ekologicznej modernizacji. Może i zaczynali na pustyni, ale patrząc na ich innowacje, można śmiało powiedzieć, że piasek zamienili w złoto – i to takie, które świeci zrównoważoną energią.
Archiwa
Czy Oman staje się wodorową potęgą?
4 listopada, 2025Oman na drodze transformacji energetycznej
4 listopada, 2025Ofensywa technologiczna Arabii Saudyjskiej
4 listopada, 2025